
Nuotr. @ Augustas Didžgalvis
W Wilnie jest miejsce, którego nie można przegapić. Nawet jeśli stopy są już zmęczone, nawet jeśli trasa jest i tak pełna. Wieża Zamku Giedymina – to nie jest zwykła starożytna budowla. To miasto widziane z góry, historia odczuwana od wewnątrz, i Litwa – zrozumiana zupełnie inaczej.
Wieża stoi na Górze Zamkowej już od XIV wieku. Wokół niej rosło Wilno. O nią spierali się władcy i wojska. I przez cały ten czas stała – jako znak, że to jest centrum.
Są dwie możliwości:
Obie drogi prowadzą w to samo miejsce – na plac przed wieżą, skąd otwiera się pierwszy moment „aha!”.
Na Górze Zamkowej – nie tylko wieża. Tutaj płynie cała tajemnica Wilna:
Niektórzy odwiedzający spędzają na górze 20 minut. Inni – dwie godziny. Zależy od tego, jak głęboko chcą się zanurzyć.
Giedymin – twórca Wielkiego Księstwa Litewskiego – założył tu stolicę w XIV wieku. Legenda głosi, że we śnie usłyszał wyjącego na wzgórzu żelaznego wilka, i to był znak: tutaj ma wyrosnąć miasto.
Miasto rosło. Zamek był rozbudowywany, wzmacniany, zmieniany. Część runęła podczas wojen, część – rozpadła się naturalnie. Pozostała tylko ta jedna wieża – ale i jej wystarczy, aby zrozumieć, dlaczego Wilno było tak ważnym miejscem w całej Europie.
Wieża Zamku Giedymina doskonale komponuje się z całym tym programem trójkąta atrakcji w okolicy:
Trzy miejsca, jedna trasa, pół dnia. I Wilno już nie będzie takie samo.